Opis sytuacji
Robisz inwentaryzację. Liczone są produkty, sprawdzane stany magazynowe. Wychodzi procent. Niby wszystko się zgadza. Przez chwilę jest spokój. Masz wrażenie, że kontrolujesz koszty.
A mimo to wynik finansowy się nie poprawia. Marża nie rośnie. Pieniędzy nadal brakuje.
Food cost jest policzony. Tylko że biznes dalej się nie spina.
Sygnały, że to Twój problem
-
Robisz inwentaryzację raz w miesiącu i na tym kończy się analiza.
-
Skupiasz się na różnicach magazynowych, a nie na relacji kosztów do obrotu.
-
Liczysz gramatury bardzo dokładnie, ale nie kontrolujesz całości wydatków.
-
Uspokajasz się, gdy procent wygląda poprawnie.
-
Wynik finansowy nie odzwierciedla "dobrego food costu".
Jeżeli food cost jest jedynym narzędziem kontroli, to masz złudzenie bezpieczeństwa.
Gdzie jest błąd
Błąd polega na przekonaniu, że sama kontrola magazynu wystarczy.
Food cost to tylko fragment układanki.
Nie pokazuje:
- kosztów personelu,
- kosztów stałych,
- struktury sprzedaży,
- realnej rentowności.
Możesz mieć poprawny procent, a jednocześnie zarabiać za mało, by pokryć koszty stałe.
Kontrola jednego wskaźnika nie oznacza kontroli biznesu.
Skuteczna praktyka
- Spisz podstawowe procedury operacyjne. Krótko i konkretnie.
- Wprowadź stały system raportowania obrotów i kosztów.
- Określ jednoosobową odpowiedzialność za wynik zmiany.
- Ustal jasne zasady fiskalizacji i rozliczeń.
- Egzekwuj procedury konsekwentnie, bez wyjątków.
Procedura ma działać również wtedy, kiedy Ciebie nie ma w lokalu.
Pytanie kontrolne
Czy Twój lokal działa według zasad, które są zapisane i znane zespołowi?
Czy raczej według przyzwyczajeń i domysłów?




